Kategorie: Wszystkie | Filmy | Gry | Komiksy | Książki | Magazyn | Muzyka | Varia
RSS
piątek, 31 października 2008
Na lekkim wk.....

Teraz będzie trochę biadolenia. W sumie bez większego sensu, bo przecież osoby, których to dotyczy, nie zajrzą tutaj. Ale trochę pary spuszczę.

Pani Justyna Sobolewska z dodatku kulturalnego Dziennika nagrabiła sobie u mnie już wcześniej, kiedy w swoim eseju "Polska literatura specjalnej troski" raczyła nie zauważyć kilkunastu czy kilkudziesięciu polskich powieści fantastycznych, pisząc, iż polskie "powieści można zliczyć na palcach".

Niestety, Pani Sobolewska w dzisiejszym dodatku do Dziennika pisze oto: "Antologiom opowiadań groziło wyginięcie, ale na szczęście coś się zmienia. (...) Sytuacja nie wygląda najlepiej. Jeśli już duże wydawnictwa decydują się na antologie, to tylko na specjalne okazje - na wakacje, walentynki, na Boże narodzenie; ewentualnie wydają antologia tematyczne o AIDS czy miłości. (...) Dlaczego więc dzisiaj w Polsce opowiadania są w niełasce? Wiąże się to nie tylko z marketingowo podbudowaną niechęcią wydawnictw, ale i z upadkiem prasy literackiej i kulturalnej. (...) teraz niewiele pism decyduje się na fragmenty literackie, chlubnym wyjątkiem jest nasza dziennikowa "Nowa Kultura"."

OK, wiem, że nie wszyscy muszą lubić czytać fantastykę, w tym polską fantastykę. Ale moim zdaniem nie można pisać o upadku prasy literackiej, nie wspominając o działających wciąż takich pismach, jak "Nowa Fantastyka" z mutacjami i "Science Fiction, Fantasy & Horror"; nie można pisać o "antologiach na wymarciu", skoro w ostatnich ok. dwóch-trzech latach na rynku pojawiły się zbiory: "Księga smoków", "Księga strachu" t. 1 i 2, "A.D. XII" t. 1 i 2, "Deszcze niespokojne", "Nowe idzie", "Bez bohatera", "Polowanie na lwa", "Epidemie i zarazy", "Trupojad", "Pokój do wynajęcia", "Tempus fugit" t. 1 i 2, "Kochali się, że strach", "Niech żyje Polska! Hura" t. 1 i 2, "Kanon barbarzyńców"... Zapewne jeszcze o kilku zapomniałem. To nie są tomy rewolucyjnej prozy, nie były wydawane w milionowych nakładach (chociaż czy wydawnictwa takie jak Centrum Kultury Zamek, Ha!art czy Forma na pewno wydają w większych nakładach niż Runa i Fabryka Słów?), ale na litość! jednak były. Nie trzeba ich lubić, ale jeśli się wydaje jakieś sądy i oceny co do obecności antologii opowiadań na polskim rynku, to należałoby o nich wspomnieć.

Albo uczciwie zaznaczyć, że "fantastyką się nie zajmujemy".

Michał Kubalski

12:22, blog_esensja , Książki
Link Komentarze (6) »
sobota, 18 października 2008
The Cat with Hands

Lubicie kotki? To uważajcie. Film został nakręcony w 2001 roku przez Roberta Morgana, który pomysł wziął z koszmarów starszej siostry. Troszkę go tylko ubarwił. Historia jest króciutka i ma animowaną poklatkowo wstawkę, nie ma natomiast żadnego wspomagania komputerowego. Tradycyjne metody pracy spowodowały, że obraz powstawał blisko rok.

O fabule nic nie będę pisał. Po prostu obejrzyjcie. :)

Jarosław Loretz

14:56, blog_esensja , Filmy
Link Komentarze (2) »
niedziela, 12 października 2008
Odmetalnienie
W ostatnich dniach Esensję opanowała zaraza ciężkiego rocka. Próżno tłumaczyć, że było i klasycznie, i nowocześnie, i tak, i inaczej – jeszcze trochę, a sami byśmy uwierzyli, że jesteśmy twardogłowymi metalowcami. Nie wiem jak koledzy, ale osobiście trochę poczuwam się do winy, postanowiłem więc spróbować chociaż część tego złomu z Esensji spłukać. Chyba nie ma na to lepszej rady niż parę luźnych słów o artystach, których łączy głównie to, że nie są ani Metalliką, ani Judas Priest.
sobota, 04 października 2008
Co czytać i oglądać w październiku?

Czego nigdy za dużo - to przewodników kulturalnych. Pozwólcie więc, że przedstawię swój osobisty, październikowy, skrócony. Jeden film, jedna książka, jeden komiks. Czyli na co w październiku będę chciał stracić swój czas i pieniądze. SKorzystam oczywiście z podpowiedzi z zestawu naszych redakcyjnych rankingów - chyba nie oczekujecie, że całą sieć przeszukam?

1. FILM

Październik nie jest jeszcze w Polsce miesiącem Bonda, więc musiałem się chwile zastanowić. Ponieważ jest całkiem obiecująco komediowo ("Jak stracić przyjaciół i zrazić sobie ludzi", "Boski chillout"), to i ja wybieram komedię. "Tajne przez poufne", Coenów, co jest, o dziwo, całkiem dobrym tłumaczeniem "Burn After Reading". Po pierwsze - bo cholernie lubię Coenów, nawet w tych mniej szanowanych wersjach jak "Ladykillers", czy "Okrucieństwo nie do przyjęcia". Po drugie, bo na razie "To nie jest kraj dla starych ludzi" jest chyba najlepszym filmem roku (Tak, wiem, jeszcze "Mroczny". Ciężki wybór). Bo trzecie, bo lubię George'a Clooneya, Brada Pitta, Tildę Swinton i Johna Malkovicha. No i - z wiekiem upodabniam się do Clooneya... Przynajmniej w kolorze włosów.

2. KSIĄŻKA

Wybór ciężki, dużo ważnych i poważnych pozycji. Więc ja przekornie wybieram coś lżejszego. Krzysztof Piskorski urzekł mnie mrocznym i krwawym thrillerem z epoki napoleońskiej "Złamani" w antologii "Księga strachu". Teraz tamten świat rozbudowuje na potrzeby całego cyklu o tytule "Zadra". Alternatywna wersja epoki Empire'u? Mam nadzieję, że będzie tak fajne, jak się zapowiada.

3. KOMIKS

Żadnych wątpliwości. Tylko "From Hell" (po polsku tym razem jako "Prosto z piekła") Alana Moore'a. Moore jest bogiem, a "Strażnicy" i "V jak Vendetta" należą do pierwszej trójki najlepszych komiksów wszech czasów (na dodatek zajmując dwie pierwsze pozycje). "From Hell" to chyba ostatnie z arcydzieł Moore'a, które do tej pory nie doczekało się polskiego wydania.

Korzystałem oczywiście z naszego zestawu polecanek:

Do kina marsz…: Październik 2008

Do księgarni marsz…: Październik 2008

Po komiks marsz…: Październik 2008

Jakieś kontrpropozycje?

Konrad Wągrowski

11:35, blog_esensja , Magazyn
Link Komentarze (1) »
Magazyn Esensja