Kategorie: Wszystkie | Filmy | Gry | Komiksy | Książki | Magazyn | Muzyka | Varia
RSS
wtorek, 28 kwietnia 2009
Senne marzenie fana Gwiezdnych wojen...

Urocza fotka (podziękowania dla JoAsi za link), która musi pobudzić hormony każdego fana "Gwiezdnych wojen", który (podobnie jak Ross Geller z "Przyjaciół") śni o Lei w bikini w pałacu Jabby. Na tej fotce ma aż dwie księżniczki w negliżu! Carrie Fisher i kaskaderka (Tracey Eddon) odpoczywają podczas zdjęć do "Powrotu Jedi", ale jakże uroczo to wygląda...

 

 

A o "Gwiezdnych wojnach" więcej TUTAJ, a o kobiecych strojach w fantastyce z kolei TUTAJ.

Konrad Wągrowski

10:45, blog_esensja , Filmy
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 20 kwietnia 2009
I Ty możesz wymyślić głupi podpis (1)

Rozstrzygnęliśmy nasz minikonkurs (opis konkursu TUTAJ, a wyniki TUTAJ). Spośród tych podpisów, które nie załapały się na nagrody, kilka - zgodnie z obietnicą - pokazujemy tutaj:

 

   "I did not have any sexual relations with that cup." (nadesłał: corp)

 

 

 Czy mam zaznaczyć D: Mintaj? (nadesłał: Krzysztof Świder)

 

 
 
 Wymusiłeś pierwszeństwo, ty draniu! (nadesłał: Jakub Biły)
 
A kolejna edycja zabawy TUTAJ.
 
Bezsensja

 

22:37, blog_esensja , Filmy
Link Komentarze (2) »
sobota, 18 kwietnia 2009
MacGyver Skywalker

Znalazłem na Wykopie, ale jest tak urocze, że nie mogę się nie podzielić, bo może ktoś przegapił.

Obejrzyjcie najpierw to (znacie, znacie):

 

 

A potem to:

 

 

 

Niezłe, nie? Najfajniej ogląda się równolegle.

Konrad Wągrowski

16:30, blog_esensja , Filmy
Link Komentarze (1) »
środa, 15 kwietnia 2009
"Polityka" odkrywa Amerykę! Znów!

Śmiałem się niedawno, że przy okazji premiery "Strażników" tygodnik "Polityka" po raz kolejny opublikuje artykuł o tym, że komiks jest rozrywką niekoniecznie dla dzieci, w najlepszym razie dając go do napisania Kamilowi Śmiałkowskiemu lub Mykowi, w najgorszym - robiąc to we własnym zakresie. Jak się okazuje, pomyliłem się ledwie o miesiąc. Dziś w artykule (autorstwa Justyny Sobolewskiej, czyli zwyciężył ten gorszy wariant) czytamy:

"Komiksy przestały być tylko dla dzieci. Mierzą się z rzeczywistością, polityką, historią, z kłopotami z tożsamością."

No niesamowite po prostu. Kto by się spodziewał.

Na następny artykuł o tym samym, z identyczną, jakże odważną tezą, czekam za jakiś rok.

Konrad Wągrowski

13:10, blog_esensja , Komiksy
Link Komentarze (3) »
Dostosuj ramówkę do żałoby

Bawi mnie nieodmiennie podejście kanałów telewizyjnych do coraz częstszych ostatnio Żałób Narodowych. To wszak czas rozpaczliwego zmieniania ramówki, aby dostosować się do powagi chwili, czy czegoś tam. Podcas żałoby poprzedniej (nie pamiętam powodu) Polsat na przykład wycofał jakąś komedyjkę i zastąpił ją... kinem kopanym z Jackie Chanem (albo Jean-Claudem, nie pamiętam). Czemu jeden z tych filmów licuje, a drugi nie licuje - nie mam pojęcia.

Ale dziś było lepiej. Otóż Canal+ wycofał z emisji arcydzieło polskiej kinematografii, komedię "Nie kłam, kochanie" i w zamian wstawił "1408" według Kinga. Doskonały wybór, nie uważacie?

Rozumiecie? Na dziś najodpowiedniejszym filmem uznano ten, który kończy się... pożarem w hotelu!

Jestem szczerze pod wrażeniem.

Konrad Wągrowski

00:08, blog_esensja , Filmy
Link Komentarze (1) »
środa, 08 kwietnia 2009
Brad Pitt i jego armatka

Co to jest "głupi podpis"? To tekst zamieszczany pod zdjęciem z filmu, nieco ubarwiający jego przekaz. Pomysł "głupich podpisów" pod fotki filmowe nie jest nowy, od lat stosują go czasopisma filmowe, z lepszym i gorszym skutkiem. Z gorszym nasze - przeważnie wymuszone i mało smieszne, z lepszym "Empire", zabawnie odwołujące się do wiedzy widza o filmie, o jego twórcach, a nawet czasem o historii kina. Po co? Dla jaj, to chyba oczywiste. Przyznam, że w pierwszym skanowaniu recenzji w "Empire" zawsze zaczynam od ich "głupich podpisów".

Podzieliłem sobie je roboczo na 3 kategorie:

a) Podpis odwołujący się do filmu - w prześmiewczy sposób komentujący jakąś scenę (najczęściej wtedy, gdy sama scena jest niezbyt mądra - na przykład można naśmiewać się bezustannie z dyplomatycznych umiejętności Imperatora w "Powrocie Jedi")

b) Podpis odwołujący się do aktora lub postaci. Na przykład Harrison Ford zawsze będzie kojarzył się z Indianą Jonesem, Richard Dean Anderson z MacGyverem, etc. Wyobrażacie sobie film z MacGyverem, w którym nie dałoby się zażartować z robienia śmigacza torpedowego z nitki i pudełka zapałek?

c) Podpis absurdalny. Brak odwołania do filmu, jedynie nawiązanie podpisem do np. konfliktu na linii prezydent-premier, czy coś w tym stylu.

Albo po prostu - tak (jeden z moich ulubonych przykładów z "Empire"):

"Fotoreporter na prawo od naszego nie miał tyle szczęścia." ("Człowiek w ogniu")

Nieskromnie zauważę, że z podpisów, które sam wymyślałem, najbardziej podobają mi się te dwa:

"Wbrew plotkom, okazało się, że Brad Pitt jest właścicielem całkiem pokaźnej armaty." ("Mr & Mrs Smith")


"Dzieci spartańskie w przeciwieństwie do polskich nie musiały nosić szkolnych mundurków ani fartuchów. Tarcze były jednak obowiązkowe." ("300")


A przy okazji chciałbym wszystkich zaprosić do wymyślania własnych podpisów (TUTAJ). Część propozycji przedstawimy na blogu, a najfajniejsze zaprezentujemy w "Esensji" już w następną sobotę.

Konrad Wągrowski

11:30, blog_esensja , Filmy
Link Komentarze (4) »
sobota, 04 kwietnia 2009
Weekendowa Bezsensja: Kino alternatywne

Zapraszamy do kolejnej porcji tytułów naszego kina alternatywnego:

Niedzielny desperat
Dramat familijny. Szczurowaty osobnik czuje się gorszy z powodu swojego wyglądu, porzuca więc rodzinę i wyrusza popełnić samobójstwo w wyrafinowany sposób, który kosztuje go wiele zachodu i wyrzeczeń. W ostatniej chwili poznaje jednak karła o olbrzymich uszach, który uświadamia mu, że wygląd fizyczny to nie wszystko. Niestety, jest już za późno - do krwiobiegu bohatera przedostał się jad morderczej meduzy...
 
Członek na linie
Polityczna satyra. Poseł Nowak wystąpił przeciw przewodniczącemu swego klubu parlamentarnego i za karę został zawieszony w prawach członka partii. Okazuje się, że życie zawieszonego członka wcale nie jest lekkie...
 
Cze, rewolucjonisto
Komediodramat. Młody kontrkulturowy ziom, którego esencją życia jest jaranie blantów i wyrywanie foczek, w obliczu kryzysu politycznego zostaje rzucony w wir historii i musi zrozumieć, że społeczny sprzeciw to nie tylko olewactwo, ale też od czasu do czasu jakieś ka-boom! Jego nieprzystosowanie i wyluzowanie spowoduje wiele komicznych sytuacji, ale tylko do czasu...
 
Waltz z Baszirem
Satyryczne i zjadliwe mockumentary napisane na polityczne zamówienie: twórcy filmu mieszają plany czasowe, naginają fakty, posługują się poetyką odrealniania i oniryzmu - wszystko po to by postać obecnej prezydent Warszawy zrównać z niesławnym Baszirem Dżemajelem
 
Dragon Balls: Ewolucja
Satyra na kino pornograficzne, a jednocześnie parodia filmów wuxia. Chiński aktor porno o pseudonimie Little Dragon zostaje wraz ze swoim chłopakiem zaatakowany przez tajemniczy gang - broni się dzielnie dzięki znajomości sztuk walki, ale uciekający bandyci spryskują go tajemniczą substancją. Bohater zapomina o całym incydencie, aż do czasu, gdy zauważa, że jego penis przechodzi niesamowitą ewolucję...

Bezsensja

Przy okazji informujamy, że Bezsensja w serwisie zyskała dziś nowe oblicze. Czytajcie:

10 najsłynniejszych scen rozbieranych filmowej fantastyki

Wszystko, czego nigdy nie chcielibyście wiedzieć o filmach (1)

I ty możesz wymyślić głupi podpis! (1)

19:24, blog_esensja , Filmy
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 02 kwietnia 2009
Gdzie się podziały te filmy?

Lars and the Real Girl 

Miały już ustalane (i wielokrotnie przekładane) daty polskich premier kinowych. W efekcie do tej pory nie wyszły u nas nawet na DVD:

 

  • "Eastern Promises" Davida Cronenberga
  • "Wszyscy kochają Mandy Lane" Jonathana Levine'a 
  • "Sicko" Michaela Moore'a 
  • "Lars and the Real Girl" Craiga Gillespie 
  • "Next Door" Påla Sletaune 

 

Nie żądam utopii. Dystrybutorzy nie są w stanie sprowadzić wszystkich wartych uwagi filmów (inna sprawa, że sprowadzają głównie te niewarte). Ale zakupić i trzymać na półce, aż licencja się przeterminuje? Po jaką cholerę?

Piotr Dobry

15:57, blog_esensja , Filmy
Link Komentarze (12) »
środa, 01 kwietnia 2009
Pierwszy udany polski trailer
Jak wiadomo, poziom polskiego kina jest proporcjonalny do poziomu polskiego kabaretu. Nawet jeśli raz na dziesięć lat trafi się jakiś  świetny film, to już jego zwiastun musi być raczej odstraszający niż zachęcający. Nie dziwota więc, że byłem bezbrzeżnie zdumiony, kiedy polski trailer, do którego linkę puścił mi kumpel, autentycznie mnie rozbawił. Co więcej, dowiódł za jednym zamachem, że zarówno poziom polskiego kina, jak i polskiego kabaretu wcale nie musi z natury rzeczy sięgać dna.
 

Nie znam innych dokonań kabaretu Limo. I wcale nie jestem pewien, czy chciałbym znać. Może to tylko "wypadek przy pracy" i lepiej nie psuć sobie dobrego wrażenia?

Piotr Dobry

13:04, blog_esensja , Filmy
Link Komentarze (5) »
Magazyn Esensja